Dlaczego właśnie Nałęczów? Z TEJ Gdyni? Tutaj? Jak to? Po co? Odkąd tutaj zamieszkałam, tego rodzaju pytania towarzyszą mi niemal codziennie. W ostateczności są to tylko zdziwione, pytające spojrzenia, które powodują, że stale czuję się wywołana do tablicy i zanurzam się w banale rozmaitych, wykrętnych odpowiedzi. Cóż... Sprawa jest prosta. Zakochałam się, a miłość wiadomo…