Przeglądając ostatni numer GN oraz wczytując się w ulotki informacyjne poszczególnych kandydatów na włodarza naszego miasteczka zastanowiła mnie kwestia promocji Nałęczowa. Mówi się o niej dość dużo, odkąd w zasadzie pojawiła się gospodarka wolnorynkowa, bo wcześniej to takowe hasło i działanie nie miało racji bytu. Z jednej strony słyszy się deklaracje, co w zakresie promocji…